Zestaw z markerem

Kiedy zaczynamy wędkować na nieznanej nam wcześniej wodzie, najważniejszą informacją, która bezpośrednio wpływa na sukces naszego wędkowania jest wiedza o ukształtowaniu dna łowiska.
W zależności od pory roku, a co za tym idzie temperatury wody, ryby mogą przebywać w różnych jego miejscach, na różnych głębokościach.

Co zrobić żeby niewielkim kosztem uzyskać taką wiedzę?

Niedrogim i bardzo skutecznym sposobem na odczytanie ukształtowania dna naszego łowiska jest wyposażenie się w wędkę z markerem.
Dzięki takiemu zestawowi, w szybki sposób wykonując kilka rzutów jesteśmy w stanie odkryć m.in. głębokość łowiska, ukształtowanie dna, uzyskać informację o ewentualnych zaczepach, roślinności.

Jeżeli chodzi o budowę samego zestawu najważniejszym jego elementem jest marker. Testowałem ich kilka, ale tylko jeden przetrwał ze mną ponad 5 sezonów wędkarskich.

Solidna konstrukcja i mega odporność na uszkodzenia mechaniczne sprawiła, że marker z powyższego zdjęcia jeździ zemną na ryby po dziś dzień.

Budowa zestawu jest dosyć prosta, na jego końcu montujemy wspomniany marker. Przed markerem duży stoper, zabezpieczający przed klinowaniem się oczka od obciążenia z krętlikiem od markera.

Dalej na żyłce przelotowo montujemy obciążenie, zbudowane z ciężarka, 7cm usztywnionej rurki, wykonanej z krętlika, kawałka przyponu stalowego, obciśniętego kilkoma nałożonymi na siebie rurkami termokurczliwymi i dużego krętlika przez który nawlekamy obciążenie na żyłkę. Oczko krętlika musi być odpowiednio duże, aby nasz marker bez oporów wypływał do lustra wody.

Powyższa konstrukcja obciążenia, pozwala na wymianę ciężarka w zależności od uciągu wody.

Jeżeli chodzi o zasadę działania markera, jest ona bardzo prosta. Zarzucamy nasz zestaw w miejsce w który chcemy sprawdzić jaką mamy głębokość. Następnie powoli zwijamy żyłkę do momentu kiedy poczujemy delikatny opór. Jest to moment kiedy nasz marker spotyka się z obciążeniem, które leży na dnie. Następnie odkręcamy hamulec kołowrotka i powoli wyciągamy żyłkę z jego szpuli (najlepiej na kiju zaznaczyć sobie odległość około 30 cm). Wyciągamy do momentu kiedy nasz marker pokaże się na tafli wody, odliczając ile cm żyłki wysunęliśmy ze szpuli naszego kołowrotka. Jeżeli przykładowo, cztery razy wyciągniemy ze szpuli kołowrotka odcinek, od kabłąka do zaznaczonej na wędce odległości 30cm, mamy informację, że w sprawdzanym punkcie mamy 1,2m głębokości.

Dodatkowo marker jest idealnym rozwiązaniem na punktowe nęcenie. Zaznaczając na klipsie kołowrotka odległość na której znajduje się nasze pole nęcenia, zawsze możemy do niego wrócić.

Jeżeli chodzi o sprzęt potrzebny do budowy w/w zestawu z markerem, nie musi być specjalnie drogi. W moim przypadku jest to teleskopowa wędka do 60g wyrzutu oraz kołowrotek o wielkości 4000 z nawiniętą żyłką o grubości 0.30.

Na koniec praktyczne rozwiązanie jeżeli chodzi o transport takiego zestawu. Kawałek gumki jak na powyższym zdjęciu i mamy pewność, że ciężarek od zestawu nie poobija nam pozostałych wędek podczas transportu.

autor. Tomasz Popłoński

3 miesiące temu